wtorek, 18 września 2012

Trzydzieści jeden


Gabrysia

Tumblr_mai92wpvgh1rcebebo1_500_large

Gdy tylko przyjechałyśmy do Londynu udałyśmy się na lotnisko. Chłopcy musieli jechać po jakiekolwiek ubrania, my na szczęście miałyśmy jakieś stare ciuchy w mieszkaniu w Katowicach. Była druga w nocy ale udało nam się kupić bilety na najbliższy lot. 
- Wszystko będzie dobrze. - pocieszyła mnie siostra zaraz po zajęciu miejsc na pokładzie.
- Widzisz w moim życiu na razie nic nie jest okej. - odparłam i założyłam słuchawki na uszy. Hanka szybko zasnęła ja jednak czułam wewnętrzny niepokój i co chwilę budziłam się, w końcu kapitan ogłosił, że lądujemy. - Wstawaj. - zaczęłam trząść siostrą jednak ona mruczała "Louis, Louis". Przynamniej ona jedna powoli okładała swoje życie. W tym momencie poczułam gigantyczną tęsknotę za Harrym. Być może zdradził mnie z tą starą idiotką mimo wszystko kochałam go i chciałam aby teraz ze mną był. Po wyjściu z lotniska wsiadłyśmy do taksówki i włączyłam telefon, od razu zobaczyłam, że dzwoni do mnie Zayn.
- Gabrysia wiecie już coś?! - niemal krzyknął.
- Jeszcze nic, dopiero wsiadłyśmy do taryfy. Naprawdę nie musicie tu przyjeżdżać.
- Słuchaj dla Bartka to też jest rodzina, Lou chce być przy Hance, a ty jesteś moją najlepszą przyjaciółką i jak głupio to nie zabrzmi kocham Cię jak siostrę. Zresztą jest już za późno, ponieważ właśnie wsiadamy do samolotu.
- Dzięki. - mruknęłam.
- Mamy wasz adres, więc zaraz po lądowaniu do Ciebie zadzwonię. - powiedział i się rozłączył.
- Co u nich? - mruknęła moja siostra.
- Za dwie godziny będą w Polsce. - odpowiedziałam i pozwoliłam sobie na chwilę odpoczynku. Moje sny były niewyraźne jednak czułam szczęście.
- Jesteśmy już. - Hania obudziła mnie poczym zapłaciła mężczyźnie i pobiegła w stronę szpitala, zrobiłam to samo. Gdy znalazłyśmy się na oddziale, na którym leżał tata spostrzegłyśmy mamę oraz dziadków.
- Mamo! - krzyknęłyśmy niemal jednocześnie. Nasza rodzicielka zaczęła biec w naszą stronę poczym wpadłyśmy sobie w ramiona.
- Dziękuję, że przyjechałyście. - zmierzyła nas wzrokiem. - Gabrysiu idź do dziadków, a z tobą chciałabym porozmawiać.
- Chyba też mam prawo wiedzieć co z tatą. - oburzyłam się, ponieważ kobieta potraktowała mnie jak małe dziecko.
- Gabe. - nacisnęła na mnie Hanka i z oburzoną miną poszłam do babci.

Harry

Nie wiedziałem czy dobrze zrobiłem przyjeżdżając do Gabrysi. Wyraźnie powiedziała mi, że to koniec jednak wiedziałem, że potrzebuje mnie tak samo jak jej.
- Hania wysłała mi wiadomość. - zaczął kuzyn dziewczyn. - Chcę żebyśmy przyjechali do niej do domu, ponieważ tam jest z mamą i dziadkami.
- A co z Gabe? - spytałem.
- Chyba też jest ale nie trzyma się najlepiej. Z ich ojcem jest ciężko, ponieważ mam poważny uraz głowy oraz co chwilę pojawiają się krwotoki.
Po około godzinie znaleźliśmy się pod dużym jednorodzinnym domem przed którym czekała starsza z sióstr. Dziewczyna po kolei przywitała się z każdym, a na koniec ze mną.
- Moja siostra bardzo Cię potrzebuję. Nie wiem co jej zrobiłeś ale wiedz, że ona jest najlepszym co spotka Cię w życiu. Może jest dziwna i irytująca ale kocham ją i jeżeli coś jej zrobisz zabiję Cię.
- Powiedz mi gdzie teraz jest. - brunetka powiedziała mi gdzie mam iść i od razu pobiegłem w tamtym kierunku. W końcu dostrzegłem ją jak idzie i bawi się z psem. Zawołałem ją.

Gabrysia  

Spacer z Wirusem okazał się najlepszym rozwiązaniem. Miałam już wracać do domu, gdy usłyszałam tak dobrze znany mi głos. Spojrzałam przed siebie i zobaczyłam mojego byłego chłopaka. Nie myśląc i nie czkając puściłam się pędem w jego stronę.

Harry

Dsc06095_3_119710729_large

Gdy tyko do mnie dobiegła objąłem ją z całej siły. Zaczęła wypłakiwać się w moje ramię. Chciałem jej powiedzieć, że ją przepraszam i kocham jednak wiedziałem, że ma teraz większe problemy i nie chciałem jej dręczyć.
- Wszystko się ułoży. - powiedziałem zachrypniętym głosem jednak ona nic nie odpowiedziała.

Hania

- Bartek ty będziesz spał wraz z Zaynem w pokoju gościnnym. - oznajmiłam chłopakom, którzy nie byli najszczęśliwsi.
- A ja? - zapytał Louis z miną szczeniaka.
- Hmm, chyba muszę się jeszcze zastanowić. - odparłam i przygryzłam wargę. MÓJ CHŁOPAK  (tak zostaliśmy parą minionego wieczoru) przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować.
- Och moja Haneczka ma chłopaczka. Takiego przystojnego i miłego. - powiedziała moja babcia, która pojawiła się z nikąd. Ucieszyłam się, że nie znała angielskiego i Lou nie zrozumiał ani słowa.
- Ciociu, a wiesz, że on jest słynną gwiazdą? - zaczął Bartek.
- Ach tak? - kobieta miała minę jakby dowiedziała się, że wygrała w lotka. - You. Sing. Me. - wypowiedziała trzy słowa bez ładu gramatycznego. Pasiasty tylko się uśmiechnął i pokiwał twierdząco głową.
- Skąd znasz..?- zaczęłam
- Chodzę z Panią Helą na języki dla seniorów. - odpowiedziała z dumą.
- I to właśnie chyba przez Panią Helę nic nie umie. - kuzyn poruszył brwiami w zabawny sposób.
- Bartłomieju, opamiętaj się!- powiedziała radośnie staruszka i pociągnęła za sobą mojego chłopaka.

Gabrysia

Razem z Harrym weszliśmy do sali, w której leżał mój tata, a Wirus został z portierem.
- Dziękuję, że tu ze mną przyszedłeś. - odparłam. - Byłam tu już dzisiaj ale miałam straszną potrzebę go zobaczyć.
- Przyjaciele robią dla siebie takie rzeczy. - pierwsze słowo wyjątkowo mnie zabolało jednak nieśmiało się uśmiechnęłam. Staliśmy chwile w ciszy.
- Gabrysia...?- usłyszałam głos taty i od razu usiadłam przy nim, zaczęłam z nim rozmawiać w ojczystym języku.
- Tatusiu jak się czujesz?
- Moja córeczka....
- Tak, to ja. - powiedziałam, a do moich oczu zaczęły cisnąć się łzy.
- Harry.? - mój opiekun dostrzegł chłopaka stojącego w kącie sali.
- Tak. - chłopak odpowiedział nieśmiało.
- Zajmij się nią, bo ja już nie będę mógł ale tylko spróbuj ją skrzywdzić.
- Tato! - krzyknęłam w akcie rozpaczy i zwróciłam się do loczka. - Biegnij po lekarza.
- Córeczko nie trzeba...
- Nie możesz mnie zostawić rozumiesz? Nie dam sobie bez Ciebie rady. Hanka i mama też...
- Jesteś naprawdę silną dziewczynką i wierzę w Ciebie ale ja jestem teraz zmęczony.
- Tatusiu....
- Przeproś ode mnie mamę i siostrę. - powiedział i opuścił głowę. Nagle na monitorze pokazała się ciągła linia. Do sali wbiegł lekarz i kazał mojemu ex odciągnąć mnie.
- Gabrysiu, chodź. - chłopak przytulił mnie jednak zaczęłam się wyrywać i krzyczeć. Doskonale wiedział, że się nie poddam, więc wziął mnie na plecy. Biłam go żeby mnie puścił jednak on się nie poddawał i gdy wynosił mnie z sali usłyszałam głos lekarza.
Tumblr_l2dzqpmycx1qazq41o1_500_large

- Nie żyje. Czas zgonu 7.03. 






Na samym początku chciałbym przeprosić, że dodałam rozdział z takim opóźnieniem ale ostatnie dni były ciężkie ze względu na szkołę ~ nie, że wykręcam się 3 klasą ale wierzcie mi jest ciężko. 
Do końca zostały tylko 3 rozdziały ----- następny będzie z perspektywy Jade ;)
Ostatni rozdział (czyt. epickie finał ;)) dodam w następną sobotę ;)

Jeżeli macie jakieś pytania ~ śmiało ;)

12 komentarzy:

  1. Nie zgadzam się na zakonczenie tego bloga!!! Zrobię manifestację!!! A co do rozdziału to fajny :D tylko trochę smutny, biedna Gabe :) kochałam jej ojca jak swojego-.-

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcam do przeczytania, skomentowania oraz jak się podoba to do zaobserowania mojego bloga na którym pojawił się nowy rozdział c: --> whengirlssay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko ten blog ma sie skończyć happy - endem! Rozumiesz ! ? xd
    Rozdział jak zwykle świetny tylko szkoda że krótki !
    Niech wszystko będzie dobrze i niech Gabe będzie z Hazzą ! ;***
    Wspaniałe jeszcze raz ! <3 <3 <3 ! :*


    Kaśkaaa ! . xx
    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki ostatni?! Szkoda... Ale jeśli już tak to poproszę z happy-endem. :)

    Rozdział genialny. ;)

    http://endless-world-of-emotions.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. nie, nie, nie! jak możesz chcieć zakończyć tego bloga! nie zgadzam się i protestuję!
    rozdział wspaniały! uwielbiam twojego bloga! strasznie żal mi Gabe. czekam na kolejny rozdział! :)

    zapraszam do nas: http://theysaywearetooyoungonedirectionstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Że niby jeszcze tylko 3 rozdziały ?!
    Okej oddycham, ale ten blog ma mieć szczęśliwe zakończenie o tyle proszę :P
    Rozdział taki smutny, szkoda że tata Hani i Gabrysi zmarł...
    Mam nadzieje że teraz Harry jaki i Lou będą bardzo blisko dziewczyn ;)
    Babcia mnie rozwaliła, dobra jest :P
    Czekam teraz na rozdział od Jade ;))
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwsze, duuuże Łał, za to, że tak ślicznie opisałaś cały rozdział :)
    Żałuję, że Gabrysi tata umarł, ale mam nadzieję, że ta silna sziewczyna pozbiera się i, że ta cała akcja zbliży do siebie lokersa i Gabe. Co do babci naszych kochanych bohaterek: Hahahaha xD Zayn jest kochany, że nie chce opuścić swojej "siostry". A Louis i Hania ? Super, tylko mam nadzieję, że jakoś wytrwają do końca ;)
    To przed pytaniami, podliżę się troszeczkę, czego jak mam nadzieję, nie masz mi za złe ?
    Więc genialnie piszesz, ale to już pewnie wiesz ;p Nie będę pisała jaki ten blog jest super, bo to oszczędzę na saaaam koniec ;*** Jesteś świetną pisarką, a to, że piszesz z rużnych perspektyw, ułatwia zrozumienie i zapoznanie się z bohaterami ;***********
    Więc może pytania, których mam tak dużo, ale że chcę, abyś mi napisała, dam tylko 3.
    1. Czy dziewczyny pozbierają się po utracie kogoś tak bliskiego ?
    2. Czy Jade będzie szczęśliwa ? (Nie pytam, czy z kimś będzie, jakby co)
    3. Czy w nowym opowiadaniu będzie tylko perspektywa głównej bohaterki. Jeśli nie, to kogo mniej więcej jeszcze będzie ?
    P.S. Dziękuję i z niecierpliwością czekam na kolejny, który niestety, zbliża nas do końca ;c <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło słyszeć takie słowa ;)

      1. Myślę, że się pozbierają. Oczywiście była dla nich to ogromna strata jednak czas leci rany, zresztą mają siebie, rodzinę i przyjaciół.
      2. Jade przeszła wiele ale będzie szczęśliwa.
      3. Perspektywy będzie kilka. Nie będzie ich aż tak dużo jak na pewno nie skończy się tylko na B. Pisać będzie też Zayn i kilka innych bohaterów ;)

      Usuń
  8. Siema ,chciałam zaprosic cię na mojego nowego bloga ,mam nadzieję ,że ci się spodoba .Generalnie to sorry ,że spamuje ,ale mam nadzieje ,że mnie zrozumiesz ..Sama wiesz ,że początki są trudne ;d
    Tak czy inaczej ,zapraszam .
    http://together-and-ever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko jeszcze trzy rozdziały jak możesz :D a co do rozdziału świetny ; )

    zapraszam na naszego bloga:
    http://you-always-in-my-heart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem jak zacząć. Dobra, Harry do idiota że ją zdradził, ale przecież oni się kochają! Zdrada dla faceta, to tylko sex. To nie zmiana uczuć do swojej ukochanej. To zazwyczaj kobiety robią aferę, ze względu na zdradę, co z jednej strony jest zrozumiałe, a z drugiej frustrujące. Mam nadzieję, że Gabe zdobędzie się na odwagę i wytłumaczy sobie wszystko z Hazzą. Rozdział świetny, a babcia dziewczyn - niesamowita. ^^
    Szkoda, że kończysz to opowiadanie, ale rozumiem. Będę czekać na kolejne rozdziały. ;*

    http://i-just-trying-read-the-signals.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. cześć, zapraszam do czytania, komentowania i obserwowania naszego nowego bloga http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ mam nadzieję, że Wam się spodoba x

    OdpowiedzUsuń